▲ peakapre ▲ - adventure begins in your mind

Szukaj

Skoro tu jesteś to zakładam , że jesteś lub będziesz Peakaprowcem!!!

Peakapre, 17 wrzesień 2019
Skoro tu jesteś to zakładam , że jesteś lub będziesz Peakaprowcem!!!

Cześć Peakaprowcy!

Skoro tu jesteś to zakładam , że jesteś lub będziesz Peakaprowcem!!!

Zaczynam wielką przygodę z własną marką, ale zanim Wam opowiem co się za tym kryje pozwólcie, że skupię się na sobie, swojej życiowej drodze i być może zarażę nią również Was. Nie odchodźcie od ekranów :P

Zawsze lubiłam naturę, jako dziecko mieszkałam w mieście, ale bardzo blisko lasu. Było zbieranie jagód i grzybów, chodzenie z psem na spacer w dziecięcym strachu, że chłopaki z jednostki wojskowej nas ostrzelają ;), ucieczki przed wyimaginowanymi dzikami (czasami prawdziwymi, ale jak wiemy to one bardziej się boją), zabawy w chowanego w „choinkach”.

Być może to sprawa genów. Mój dziadek Leon, był nadleśniczym ogromnych terenów, mama wychowała się w leśniczówce na tzw. Kępie, zawsze słyszałam opowieści jak z baśni i bajek. Gdyby dziadek żył, pokazałby Ci to…gdyby żył zabrałby Cię tu…
Widocznie przyroda i przygoda były już we mnie i czekały na wyzwolenie.

Jak na dziewczynę z miasta sporo chodziłam po górach, ale to moment rozstania z wieloletnim partnerem uruchomił lawinę wolnego czasu :P i chęci na zrobienie czegoś dla siebie i czegoś więcej. Wsiadłam w pociąg i pojechałam na pierwsze samodzielne wędrówki zimą w Tatry Zachodnie. Odkrywanie piękna, mimo wszystko - Zakopanego i ciszy, wszechogarniającej ciszy, która napełnia szczęściem i spokojem.

I tak zabrałam się za spełnianie marzeń, a spisywałam je już w dzieciństwie w notesie z Kubusiem Puchatkiem . Na pierwszej pozycji widniało dalekie i jak z Księgi tysiąca i jednej nocy (wiem, wiem nie ten obszar geograficzny) magiczne Kilimandżaro. I wiecie co? Jak tylko zdecydowałam się na realizację okazało się, że wszystko jest w zasięgu ręki.

Później przyszły kolejne wyjazdy w Polsce i za granicą, moje własne i też te zorganizowane, o których będę Wam opowiadać i z chęcią polecać. A potem hop, big bang - poznawanie niesamowitych ludzi gór, przewodników, pasjonatów, wariatów, ludzi poważnych, zdeterminowanych i zupełnie niepoważnych, czasem również takich, którzy nie byli mi przychylni. Tak rozwijała się moja największa miłość – miłość do gór, szczególnie Tatr, ale nie tylko. Wiele pasm górskich w Polsce, w których do tej pory byłam jest równie ciekawych, potrafią i zmęczyć i dać mi nagrodę w postaci pięknych widoków. Nie wiem czy kiedyś tego doświadczyliście, ale jest taki moment, ulotny i szybki, w którym dostaje się gęsiej skórki, oczy się szklą i już wiadomo – to jest moja chwila połączenia z tym co mnie otacza.

Zostałam dziewczyną kojarzoną z górami. Znajomi nie pytają już kiedy jadę w góry, pytają mnie kiedy będę w mieście?

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów