▲ peakapre ▲ RÓŻOWY LECI W KOSMOS - sprawdźcie ostatnie sztuki i spore zniżki ▲

Szukaj

Peakapre Stories -nr 1 - rozmowa Kawy z Dominiką, ilustratorką Peakapre

Peakapre, 11 marzec 2020
Peakapre Stories -nr 1 - rozmowa Kawy z Dominiką, ilustratorką Peakapre

Co oznacza dla Ciebie bycie graficzką? Jak wygląda Twoje życie z kreską ;)?

Bycie ilustratorką jest dla mnie równie naturalne jak bycie kobietą. Tak jak uczymy się chodzić czy mówić, ja zaczęłam rysować będąc zupełnie nieświadomą w jak dobrą stronę mnie to rysowanie poniesie.

Życie z kreską...hm :) brzmi dwuznacznie. A tak poważnie, z perspektywy kilku lat kiedy z ołówka zrobiłam swoje główne narzędzie pracy widzę jak ta kreska zmienia się i dojrzewa razem ze mną.

Po ilustracjach mogę jasno obserwować, w którym miejscu z dziewczyny przeistoczyłam się w kobietę. Dlatego tworzenie projektów dla Peakapre jest dla mnie przestrzenią, w której nie robię tylko grafik na ciuchy, a opowiadam swoją kreską jakąś historię. 

Jak zaczęłaś karierę w branży odzieżowej?

    Kariera zdecydowanie nie. Bardziej traktuję to jak przygodę, która trwa już kilka lat i Peakapre jest dla mnie nowo odkrytą wyspą, na której jest mi dobrze i chcę zostać.

    Co sądzisz o portalach społecznościowych – część osób szuka na nich inspiracji, a co inspiruje Ciebie?

      Od pewnego czasu staram się ograniczać używanie portali społecznościowych. Jestem „uzależniona” od portalu na literę „i” ;) i tam spędzam najwięcej czasu. Bardziej traktuję go jak miejsce impresji, obrazków, flashy ludzi z całego świata i miejsc, w które prawdopodobnie nigdy nie dotrę. Cieszę się, że urodziłam się jeszcze w latach osiemdziesiątych i moje wczesne relacje nawiązywałam na trzepaku, a nie snapie czy facebooku. To pytanie uświadomiło mi, że jedną z rzeczy, które mnie inspirują jest samotność w sieci.

      Najczęściej bohaterkami Twoich prac są kobiety – co w nich jest dla Ciebie, jako artystki, pociągające?

        Jestem wzrokowcem i jakkolwiek kontrowersyjnie to zabrzmi, uważam, że kobiece ciało jest najdoskonalszą formą tego świata. To, że kobiety stały się bohaterkami ilustracji przyszło naturalnie, przeistaczałam się z dziewczyny w kobietę i o tym rysowałam. Tak jakbym pisała pamiętnik. Rysuję o tym co jest mi najbliższe, jedni widzą w tym ładne, sensualne obrazki, inni czytają między kreskami.

        Rysujesz dużo nie tylko w Peakapre, ale także dla siebie. Jak zaczyna się Twoja praca nad ilustracją?

          Zaczyna się we mnie i mam tu na myśli zachwyt nad blikiem światła, widokiem morza, zmrużonymi oczami dziewczyny w autobusie.

          Technicznie nie mam wypracowanego systemu, czasem naszkicuję coś na paragonie, innym razem biorę czystą kartkę i komponuję. Bo tak jak w muzyce, to co wizualne jest komponowane.

          Jaki był Twój najciekawszy projekt, oprócz Peakapre ;-)?

            Myślę, ze najciekawsze jeszcze przede mną i to sprawia, że podejmuję wiele nowych, nieoczywistych projektów, szukam, bo w odkrywaniu cały życia sens. Projektem, które przyprawia mnie o szybsze bicie serca jest kolekcja dziecięcych tapet dla skandynawskiej marki Fiona Wall Design.

            Jakie są Twoim zdaniem obecnie najmocniejsze trendy w Graphic Design?

              Może zabrzmi to pretensjonalnie, ale najmocniejsze trendy to te, które są szczere i nasze. Tym się kieruję i jestem wierna swojej intuicji, wrażliwości. Nieświadomie reagujemy na to jak zmienia się świat, my się zmieniamy, obserwujemy, mimowolnie chłoniemy to co widzimy. To mnie fascynuje. Coś takiego jak trend, jest wiecznie żywe, zmienia się w zależności od tła kulturowego, kontekstu.

              Czy masz swoje miejsce mocy?

                Moje miejsce mocy to przede wszystkim ja. Musiało minąć dużo czasu zanim to zrozumiałam i doceniłam. W drugiej kolejności to Gdynia, miasto w którym na dobre związałam swoje życie z rysowaniem. Na słowo Gdynia rumienię się, dostaję gęsiej skórki i uśmiecham pod nosem. Spędziłam tam ważny kawałek mojego życia.

                Czy miałaś mistrza, osobę, która wpłynęła na Ciebie i Twoje prace? Osoby, które są Tobie szczególnie bliskie i czujesz ich wsparcie?

                  Na to pytanie odpowiem krótko. Antoni Cierplikowski ;) odsyłam do Wikipedii. Nie miałam okazji poznać go osobiście, ale czuję, że mnie obserwuje, chroni i prowadzi w stronę sztuki.

                  Twoje marzenie – jeśli możesz zdradzić :)

                    Moim marzeniem jest zamieszkać w Kopenhadze, mieć tam wielki loft, pracownię i szkołę rysunku. Żeby ołówek był zawsze naostrzony i żebym nigdy nie straciła swojego wewnętrznego dziecka.

                    Kiedy najbardziej odpoczywasz?

                      Odpoczywam, kiedy śpię, odpoczywam w pociągu, odpoczywam, kiedy chcę i kiedy sobie na to pozwalam, kiedy przełykam białe nowozelandzkie wytrawne wino, kiedy siedzę w kinie Luna. Po trzydziestce przedefiniowałam sobie odpoczynek i jego formy.

                      Jak wyobrażasz sobie swój perfekcyjny dzień?

                        Mój perfekcyjny dzień to: pobudka o 6, kawa w łóżku, potem dwie godziny snu, szybka prasówka i poczucie, że nic nie muszę. Mogę rysować, mogę iść na rower...mogę wszystko, nic nie muszę. Dałam sobie prawo do tego by nie pracować na etat. Bardzo wyzwalające doświadczenie, które polecam… bardzo, bardzo.

                        Z czym kojarzą Ci się góry?

                          Nigdy nie postrzegałam gór jako szczytu, celu, bardziej traktowałam je wizualnie jako formę i fakturę. Kojarzą mi się również z determinacją, na końcu której jest pewnego rodzaju przeżycie duchowe.

                          Robi się poważnie:), ale ja jestem dziewczyną, która kocha ołówek i mierzenie się ze skalą gór uświadamia mi moją maleńkość i równocześnie sprawia dumę, że wizualnie ten świat tworzę, a dziewczyny noszą na sobie moje opowieści, obrazki i przesłanie Peakapre. Jestem dumna, że mogę być częścią marki.

                          <3 

                          Koszyk

                          Twój koszyk jest pusty.

                          Dokonaj swoich pierwszych zakupów