▲ peakapre ▲ - adventure begins in your mind

Szukaj

Miejsce mocy. Odnaleźć siebie - wstęp.

Peakapre, 29 kwiecień 2020
Miejsce mocy. Odnaleźć siebie - wstęp.

pędzę, biegnę, lecę do chin na spotkania z dostawcami, jadę na spotkanie służbowe, prezes chce widzieć mnie jutro rano z nowym raportem, pranie, sprzątanie, nie, nie mam czasu, wynajmuję panią sprzątającą, czytanie, nie, nie mam czasu, biegnę na trening, kłócę się, jestem spóźniona, pogrzeb taty, dobra załatwię, będzie dobrze, wszędzie spóźniona, zawsze spóźniona, kiedy dostarczysz to? kiedy oddasz nam tamto? na jutro, na wczoraj, medytuj, uspokój się...tak tak, ale nie mam czasu, jadę na festiwal reggae, całą noc czuje się źle, nie wiem gdzie jestem i kim jestem, nie wiem po co jestem i dla kogo. ciało mówi stop. głowa mówi stop. szukam ucieczki i ukojenia. uwalniam się od wszystkich relacji. nie wiadomo czy to dobrze czy źle, ale brnę w to oczyszczanie. i wtedy zjawiają się one. Góry. biorę do ręki notes z dzieciństwa. pierwsza pozycja - Kilimandżaro. planuję, wędruje, oglądam, wdycham tatry, one przede wszystkim, chce więcej. do afryki jade sama, nie znam grupy ludzi z którymi jade, a to oni zmienią moje życie w dalszych latach na zawsze. jade tam już zawirusowana na zawsze górami. teraz poznaję wysokość, siebie, możliwości, sprawność. zdobycie góry daje dodatkową siłę na wiele tygodni. w chwilach zwątpienia - "hej, przecież byłaś na Kili!"

mijają miesiące. a ja już wiem.

Kozice, jeżeli, którakolwiek z Was kiedykolwiek się zagubi, próbujcie dać sobie czas, ale próbujcie dać sobie też miejsce, miejsce mocy. Wykreujcie sobie miejsce bezpieczne, takie, w którym nikt i nic nie zmąci wody ;) Miejsce gdzie się odrodzicie, gdzie Wasze siły witalne wrócą do równowagi. Dla mnie to od lat góry. Ich zapach, lekki dreszczyk podniecenia co mnie czeka kolejnego dnia, obietnica zmęczenia ciała. Przyjaźnie, które zrodziły się własnie tam. Uwielbiam planowanie wyjazdów, szczególnie kiedy "zabieram" w góry jakąś ekipę. Niesamowicie mnie to odpręża. Musze sprawdzić pogodę, popatrzeć na czasy przejścia tras, pomyśleć co będziemy gotować albo gdzie będziemy jeść, gdzie będziemy spać. To planowanie to też moje miejsce mocy. Zapowiedź przygody, radości, odprężenia, W ostatnich dniach, podczas izolacji stało się jeszcze cos innego, Mój dom przestał być miejscem mocy. W góry nie mogłam pojechać. Energię, siłę, miłość i ukojenie odnalazłam w przytuleniu 13-letniej czarnej labradorki mojego brata <3 Pozdrawiam Was Kozice.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów